Jutro wylatuję na urlop z córkami na całe dwa tygodnie. Zazwyczaj jechałyśmy na 5-7 dni i to było w sam raz, w tym roku dałam się namówić na dłuższy wyjazd. Mam nadzieję, że wytrzymam. Zabieram ze sobą coś do poczytania, a będzie to Joanna Chmielewska, gdyż mogę czytać jej książki na okrągło. Zamierzam też powolutku wdrażać mój plan awaryjny, w związku z czym zabieram również materiały do nauki języka niemieckiego. Aby przyjemniej mi się uczyło, uszyłam sobie szaloną okładkę na moje notatki, oto ona.

Może nie jest do końca doskonała, ale dzieciom się podoba i zaczynają składać zamówienia, tak że po powrocie będę miała co robić.
Zostawiam ogród na ten czas, i oczywiście musiałam nacieszyć nim i oczy i troszkę go obfotografować. Dziś będą tawułki, które już całkiem fajnie się prezentują.
Pozdrawiam i Wam też życzę udanych urlopów.