Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TORBY DZIECIĘCE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TORBY DZIECIĘCE. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 maja 2014

Czerwona sztruksowa torba

Oto torebka, którą w ubiegłym roku uszyłam jako jedną z pierwszych moich wesołych torebek.


Po długiej przerwie w szyciu torebek wraca mi chęć i rodzą się nowe pomysły, oby zapału starczyło.



wtorek, 11 czerwca 2013

Zielone jest piękne

                     Udało mi się porobić zdjęcia funki, zanim zniszczył je niedzielny grad. Mamy w ogrodzie bardzo wiele odmian, gdyż kilka lat temu moja siostra Jola zakochała się w nich i z każdej wyprawy do sklepu ogrodniczego czy Ogrodu  Botanicznego we Wrocławiu, wracała z nową hostą, której jeszcze nie było w naszym ogródku. W tej chwili nie jestem nawet w stanie powiedzieć ile ich jest, ale może właśnie dzięki blogowi i zamieszczanym tu zdjęciom zapanuje jako taki ład. Zanim jednak pokażę funkie, ponieważ wyszedł mi zielony w tytule, pochwalę się torebką uszytą jakiś czas temu. Ponieważ w kalendarzu już była wiosna, a za oknami wciąż biało, próbowałam ją w jakiś sposób zwabić szyjąc taką oto wesołą torebkę.




















A teraz funkie, nie tylko o zielonych liściach










Wydaje mi się, że nic się nie powtórzyło (?),piękną żółtą zamieściłam we wcześniejszym poście TUTAJ.   Patrzę na te zdjęcia i dochodzę do wniosku, że to chyba nie wszystkie okazy.

czwartek, 30 maja 2013

Torebka z sową

Jakiś czas temu pokazywałam tornister uszyty dla najmłodszej córci  TUTAJ.  Kilka dni temu zostałam poproszona o uszycie torebki z sową dla trochę starszej kobietki. Kolorki miały być stonowane. Oto efekt mojej pracy. Mam nadzieję, że obdarowana osoba będzie zadowolona. 

I jeszcze fotki z ogródka, wspaniałe bzy, które już niedługo będą cieszyć swoimi kolorowymi kwiatami i zapachem... i znowu przyjdzie czekać do następnego roku.












piątek, 3 maja 2013

Majówka torebkowo

                    W tym roku pogoda nas nie rozpieszcza i niestety leje już od kilku dni. Woda w strumieniu w ogrodzie ledwo mieści się w korycie i jak tak dalej pójdzie, to jutro pewnie wyleje. Przez ten deszcz,  a może dzięki niemu, udało mi się skończyć rozpoczętą już jakiś czas temu torebeczkę dla małej panienki. Od pewnego czasu w takie dni kiedy nie mogę wyjść do ogrodu rozpoczęłam swoją przygodę z szyciem kolorowych torebek dla dzieci. Zaczęło się od tego, że moja najmłodsza pociecha zapragnęła dostać na swoje 12-te urodziny torbę, a właściwie tornister,  z sową. Postanowiłam sprawić jej niespodziankę i udało się. Torba wyszła chyba całkiem nieźle, gdyż starsza córcia, już dorosła panna, zażyczyła sobie torbę na uczelnię z Kubusiem Puchatkiem, i cóż kolejne wyzwanie. Praca nad projektowaniem, a potem wykonaniem tych torebek, bardzo mnie wciągnęła i tak zaczęły powstawać kolejne projekty.




     Oto ostatnio ukończona mała torebeczka dla miłośników koników. 




Tak wyglądała torebka zanim córcia samodzielnie poprawiła oczka Kubusiowi, gdyż uznała, że z tymi wygląda jak sowa, no cóż, jej torba jej Kubuś...

























    A to tornister najmłodszej, która jest zadowolona  i chodzi z nim zarówno do szkoły jak i na wszystkie inne zajęcia. Ja też jestem zadowolona, gdyż całość trzyma się dobrze pomimo kilogramów, które pociecha tam dźwiga. Po dwukrotnym praniu nadal wygląda jak nowy. Jestem z siebie dumna...