Trzynastoletnia Róża bardzo lubi "animy"i dlatego też z okazji urodzin otrzymała podusię ze swoim ulubieńcem, oto Oz Bezarius z Pandora Hearts
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PATCHWORK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PATCHWORK. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 kwietnia 2014
niedziela, 23 czerwca 2013
Baletnica, zakochani i clematisy...
Kolejna patchworkowa podusia znalazła dom. Tę poduszkę uszyłam jako jedną z pierwszych i w końcu nadarzyła się okazja aby obdarować nią moją przyjaciółkę Alicję z okazji jej imienin.
A w ostatnich dniach udało mi się uszyć pierwszą kosmetyczkę. Obejrzałam sobie wcześniej różne tutoriale i filmiki i sprawa wydawała się dosyć prosta. Filmik trwał kilkanaście minut, pani rachu ciachu i gotowe. Niestety rzeczywistość w moim wydaniu okazała się sprawą kilkudniową. Przygotowanie wzoru, zdecydowanie jaka konkretnie wielkość, wykrojenie części, szycie, prucie, poprawki, ależ to zabrało mi mnóstwo czasu, no ale wreszcie jest. Tylko pytanie czy właścicielka będzie zadowolona? Życzyła sobie żywe kolory i parę- dziewczynę z chłopakiem. Starałam się, ale czy wykonałam zadanie, to się dopiero okaże. A to efekt moich wysiłków
A w ostatnich dniach udało mi się uszyć pierwszą kosmetyczkę. Obejrzałam sobie wcześniej różne tutoriale i filmiki i sprawa wydawała się dosyć prosta. Filmik trwał kilkanaście minut, pani rachu ciachu i gotowe. Niestety rzeczywistość w moim wydaniu okazała się sprawą kilkudniową. Przygotowanie wzoru, zdecydowanie jaka konkretnie wielkość, wykrojenie części, szycie, prucie, poprawki, ależ to zabrało mi mnóstwo czasu, no ale wreszcie jest. Tylko pytanie czy właścicielka będzie zadowolona? Życzyła sobie żywe kolory i parę- dziewczynę z chłopakiem. Starałam się, ale czy wykonałam zadanie, to się dopiero okaże. A to efekt moich wysiłków
Myślę, że chyba spróbuję jeszcze raz uszyć coś podobnego do kosmetyczko-piórnika czy coś? Może tym razem pójdzie choć troszkę szybciej.
No i oczywiście coś z ogródka, pierwsze kwiaty powojników w tym roku.
wtorek, 4 czerwca 2013
Patchworkowe poduchy
Pochwalę się podusią, którą uszyłam z okazji Dnia Dziecka dla zaprzyjaźnionej 12-latki, kochającej zwierzęta. Prezent został wręczony, dziecko zadowolone, no i dla mnie uciecha, że mogłam sprawić komuś radość. Inspiracją dla powstałego projektu była ta wcześniej uszyta z baletnicą.
A oto i one, tęsknie spoglądające na deszczowy ogród...
Widok z tarasu na moje wyzwanie nr1 tego roku. Wygląda dużo lepiej niż miesiąc temu.
Ujęcie wyzwania nr 1 z drugiej strony
A to wyzwanie nr 2, ono czeka już kilka lat i mam nadzieję, że coś ruszy w tym roku
A oto i one, tęsknie spoglądające na deszczowy ogród...
Tradycyjnie coś z ogródka, zdjęcia zrobione w słoneczną niedzielę.
Widok z tarasu na moje wyzwanie nr1 tego roku. Wygląda dużo lepiej niż miesiąc temu.
Ujęcie wyzwania nr 1 z drugiej strony
A to wyzwanie nr 2, ono czeka już kilka lat i mam nadzieję, że coś ruszy w tym roku
Witam serdecznie wszystkich, którzy zawitali w moim ogrodzie. Dziękuję
piątek, 10 maja 2013
Znowu pada...
Co to jest, że jak zbliża się weekend pogoda się psuje? Już wczoraj po południu zachmurzyło się i zaczęło grzmieć i tak się rozpadało, że tylko brać nogi za pas i uciekać. Nawet nie udało mi się zrobić nowych zdjęć. Pokażę te wykonane w niedzielę.
To ulubiony kącik pod wierzbą, gdzie można przysiąść sobie podczas wędrówki po naszym leśnym ogrodzie.
Delikatne listki wierzby osłonią przed słońcem i dadzą przyjemny cień. Jest tu trochę do zrobienia... (jak w całym ogrodzie zresztą)
A tak wyglądało nasze rozlewisko po ostatnich deszczach. Ciekawe jak będzie tam jutro?
Tutaj też można przycupnąć w cieniu wielkiego dębu i poczuć miły powiew od wody.
Dzisiaj pada dalej i nie zanosi się, żeby miało przestać. W związku z czym zamiast wyjść do ogródka, usiadłam przy maszynie i udało mi się uszyć ozdobną podusię, która w najbliższym czasie trafi do nowego domku jako prezent dla koleżanki. Mam nadzieję, że przypadnie jej do gustu zarówno wzór jak i kolorystyka.
To ulubiony kącik pod wierzbą, gdzie można przysiąść sobie podczas wędrówki po naszym leśnym ogrodzie.
Delikatne listki wierzby osłonią przed słońcem i dadzą przyjemny cień. Jest tu trochę do zrobienia... (jak w całym ogrodzie zresztą)
A tak wyglądało nasze rozlewisko po ostatnich deszczach. Ciekawe jak będzie tam jutro?
Tutaj też można przycupnąć w cieniu wielkiego dębu i poczuć miły powiew od wody.
Dzisiaj pada dalej i nie zanosi się, żeby miało przestać. W związku z czym zamiast wyjść do ogródka, usiadłam przy maszynie i udało mi się uszyć ozdobną podusię, która w najbliższym czasie trafi do nowego domku jako prezent dla koleżanki. Mam nadzieję, że przypadnie jej do gustu zarówno wzór jak i kolorystyka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












