czwartek, 10 kwietnia 2014

Kocham wiosnę

                i wszystkie pięknie kwitnące rośliny.
Na początek moje ulubione pierwiosnki w różnych kolorkach




 I pięknie kwitnące i zwieszające się kępy skalniaczków















 Forsycja, która swoimi cudnie żółtymi kwiatami rozświetla pochmurne i deszczowe dni


I jedna z rozpoczętych wreszcie w tym roku a planowana wiele lat wcześniej ROBÓTKA

czwartek, 3 kwietnia 2014

Tunika skończona

                           Tunika skończona już jakiś czas temu, ale brak czasu... sami wiecie jak to jest. Dlatego z małym poślizgiem, ale jest. Jestem z niej bardzo zadowolona i noszę na okrągło.
  i wiosenne kwiatki
przebiśniegi

 przylaszczki










 

 cebulice niebieskie i miodunka











 cebulica różowa






 
pierwiosnki





czwartek, 13 lutego 2014

Tunika i coś jeszcze...

               Cieszę się, bo znowu chce mi się robić na drutach. Ostatnio powstał długi sweterek (pokazywałam  go w ostatnim poście), z którego jestem bardzo zadowolona. Teraz kolej na tunikę z włóczki, którą po raz pierwszy raz mam w robocie, a jest to Bergere de France- Sport. Świetna włóczka z dodatkiem wełny, a właściwie jej przewagą, bo w składzie ma 51% wełny oraz 49% akrylu. Bardzo przyjemna w dotyku i robocie, a więc i będzie fajna w noszeniu. Oto część już wykonana na podstawie wzoru ze SWETRÓW nr 1/2012. Kolor na zdjęciu prawie jak oryginalny.
No i oczywiście, żeby nie było nudno, to musiałam rozpocząć w międzyczasie drugą robótkę. Tym razem jest to sweterk dla córki robiony na podstawie zdjęcia, myślę, że nie będzie odbiegał zbytnio od oryginału. Włóczka to Kotek z błyskiem, który w składzie ma 94% akrylu i 6% poliamidu.
 


czwartek, 30 stycznia 2014

Luxemburg po raz ostatni

        Ostatnie fotki z Luxemburga, ostatni zamek oraz coś co udało mi się wydziergać w wolnych chwilach pobytu, w domu jakoś trudniej mi praca idzie, ale już dziergam kolejną tunikę z zawartością wełny. Mówią, że mrozy jeszcze będą, więc się przyda, o ile wezmę się ostro do pracy i zdążę ją skończyć.
Oto długi sweterek, bardzo cieplutki bo z włóczki "Czterdziestki", zawiera 40% wełny. Lubię tę włóczkę, jest bardzo wydajna i naprawdę grzeje. A kolorek jest super, dosyć już tych ciemnych i ponurych barw, teraz coś co doda energii.
Niestety brak modela i zdjęcie takie sobie.


















A teraz ostatni zamek w Larochette pochodzący z XI wieku.















I taki fajne wiejskie widoczki




piątek, 24 stycznia 2014

Luxembourg po raz trzeci - Vianden i Clervaux

              Ostatnią niedzielę pobytu spędziłam  podziwiając Château de Vianden – zamek budowany od XI do XIV wieku, jeden z największych i najpiękniejszych zamków w Europie z tego okresu. Położony na wysokiej górze, w dole u jego stóp przepiękne miasteczko, niestety pochmurno i zdjęcia nie oddają rzeczywistości.











Nastepnie udałam się zwiedzić miasteczko i zamek z XII wieku w Clervaux.








środa, 22 stycznia 2014

Luxembourg po raz drugi - Echternach

         Dzisiaj wycieczka do Echternach,  to najstarsze miasto w Luksemburgu, założone w 698 roku przez Świętego Willibrorda.  Położone nad rzeką Sauer, która jest granicą z Niemcami. 























  Musée de l’Abbaye – znajdują się tu cenne manuskrypty przepisywane przez mnichów oraz przedmioty ukazujące życie Świętego Willibrorda.

  Bazylika Świętego Willibrorda. Stoi w miejscu, gdzie na początku VIII wieku Święty Willibrord kazał zbudować pierwszy kościół. 




Zauroczyła mnie ta figurka






Byłam bardzo zaskoczona tym, że w kościołach, a byłam w kilku, jest ciepło w przeciwieństwie do naszych (mam na myśli te w moim mieście).