czwartek, 13 lutego 2014

Tunika i coś jeszcze...

               Cieszę się, bo znowu chce mi się robić na drutach. Ostatnio powstał długi sweterek (pokazywałam  go w ostatnim poście), z którego jestem bardzo zadowolona. Teraz kolej na tunikę z włóczki, którą po raz pierwszy raz mam w robocie, a jest to Bergere de France- Sport. Świetna włóczka z dodatkiem wełny, a właściwie jej przewagą, bo w składzie ma 51% wełny oraz 49% akrylu. Bardzo przyjemna w dotyku i robocie, a więc i będzie fajna w noszeniu. Oto część już wykonana na podstawie wzoru ze SWETRÓW nr 1/2012. Kolor na zdjęciu prawie jak oryginalny.
No i oczywiście, żeby nie było nudno, to musiałam rozpocząć w międzyczasie drugą robótkę. Tym razem jest to sweterk dla córki robiony na podstawie zdjęcia, myślę, że nie będzie odbiegał zbytnio od oryginału. Włóczka to Kotek z błyskiem, który w składzie ma 94% akrylu i 6% poliamidu.
 


czwartek, 30 stycznia 2014

Luxemburg po raz ostatni

        Ostatnie fotki z Luxemburga, ostatni zamek oraz coś co udało mi się wydziergać w wolnych chwilach pobytu, w domu jakoś trudniej mi praca idzie, ale już dziergam kolejną tunikę z zawartością wełny. Mówią, że mrozy jeszcze będą, więc się przyda, o ile wezmę się ostro do pracy i zdążę ją skończyć.
Oto długi sweterek, bardzo cieplutki bo z włóczki "Czterdziestki", zawiera 40% wełny. Lubię tę włóczkę, jest bardzo wydajna i naprawdę grzeje. A kolorek jest super, dosyć już tych ciemnych i ponurych barw, teraz coś co doda energii.
Niestety brak modela i zdjęcie takie sobie.


















A teraz ostatni zamek w Larochette pochodzący z XI wieku.















I taki fajne wiejskie widoczki




piątek, 24 stycznia 2014

Luxembourg po raz trzeci - Vianden i Clervaux

              Ostatnią niedzielę pobytu spędziłam  podziwiając Château de Vianden – zamek budowany od XI do XIV wieku, jeden z największych i najpiękniejszych zamków w Europie z tego okresu. Położony na wysokiej górze, w dole u jego stóp przepiękne miasteczko, niestety pochmurno i zdjęcia nie oddają rzeczywistości.











Nastepnie udałam się zwiedzić miasteczko i zamek z XII wieku w Clervaux.








środa, 22 stycznia 2014

Luxembourg po raz drugi - Echternach

         Dzisiaj wycieczka do Echternach,  to najstarsze miasto w Luksemburgu, założone w 698 roku przez Świętego Willibrorda.  Położone nad rzeką Sauer, która jest granicą z Niemcami. 























  Musée de l’Abbaye – znajdują się tu cenne manuskrypty przepisywane przez mnichów oraz przedmioty ukazujące życie Świętego Willibrorda.

  Bazylika Świętego Willibrorda. Stoi w miejscu, gdzie na początku VIII wieku Święty Willibrord kazał zbudować pierwszy kościół. 




Zauroczyła mnie ta figurka






Byłam bardzo zaskoczona tym, że w kościołach, a byłam w kilku, jest ciepło w przeciwieństwie do naszych (mam na myśli te w moim mieście).

czwartek, 16 stycznia 2014

Luxembourg po raz pierwszy - Diekirch i Beaufort

              Długo mnie tu nie było, ale powodów było kilka. Otóż, po pierwsze, kiedy człowiek po 20 latach pracy zostaje bez pracy, mota się, co teraz, szuka różnych rozwiązań. No i wydaje się, że znalazł, podejmuje decyzję, że wyjedzie na 3 tygodnie na zastępstwo do opieki. Wyjeżdża, siedzi i pociesza się, że to przecież konieczność, rachunki nie będą czekały. Oczywiście w życiu jest jak w powiedzeniu "nieszczęścia chodzą parami", u mnie to nawet czwórkami albo i lepiej. Sprawa, która tak mną wstrząsnęła, nadal do końca nie rozwiązana, a tu już nowości i niestety nie lepsze.
Także opiekę odbyłam, wróciłam do domku i muszę wszystko na spokojnie poukładać, wyprostować i spróbować spokojnie żyć.
            Kilka fotek z mojej podróży do Luxemburga, gdzie pracowałam ale również starałam się jak najwięcej zobaczyć. A jest to ciekawy kraj pod wieloma względami. Dla kogoś kto lubi historię, znajdzie   stare zamki i kościoły, miasta. Uwielbiam piękne krajobrazy i tego tam też nie brakuje, niestety pogoda raczej deszczowa i bez słońca, ale wycieczki rekompensowały to.
Na początek Diekirch, miejscowość około 6 tys. mieszkańców.
 Klimatyczne wąskie uliczki.



Kościół  St. Laurence 

Fajna fontanna na deptaku  


Pierwszy zamek, na który wybrałam się rowerem, położony w miejscowości Beaufort pochodzi z XII wieku.  Zachowały się w nim sale tortur oraz lochy.  


Kolejne miejsca pokażę w następnych wpisach.

wtorek, 10 grudnia 2013

...

    Prawda ... powaliła mnie na ziemię.  Świat jest taki piękny, ale dlaczego ludzie są tak podli?????  Gdzie ja żyłam? Jak to możliwe, że dopiero teraz kiedy prawie pół wieku jestem na tym świecie, dociera do mnie, i to wyłącznie dlatego,że uderzyło we mnie osobiście, podłość ludzka.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Wigilijne uszka z grzybami

    Jako, że święta zbliżają się w szybkim tempie, czas rozpocząć przygotowania. Jako pierwsze postanowiłyśmy zrobić uszka z grzybami do czerwonego barszczyku na Wigilię, które zamrożone będą czekały. Oto nasz przepis
Ciasto:
35 dag mąki
1 jajko
2/3 szklanki mleka lub wody
trochę masła
sól
Wszystko zagnieść i odłożyć na 30-60 min aby odpoczęło.
Farsz:
10 dag suszonych grzybów
15 dag cebuli (u mnie zazwyczaj troszkę więcej)
2 łyżki bułki tartej
1-2 żółtka
sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
Grzyby namoczyć przez noc, potem ugotować i zmielić. Cebulę drobno pokroić i podsmażyć. Połączyć grzyby, cebulkę z pozostałymi składnikami.
Ciasto cienko rozwałkować i kroić w kwadraty o boku 3-4 cm (można wykrawać kółka kieliszkiem o średnicy około 4 cm), na każdy kawałek nałożyć farsz i zlepiać brzegi a następnie złączyć przeciwległe końce.

A na dowód, że czas mija, mój wnunio, który ma już prawie 7 tygodni.